24 października funkcjonariusze kryminalni z Komisariatu Wrocław-Śródmieście zatrzymali 54-latka, który jest podejrzany o rozbój popełniony 18 września 2026 roku oraz o udział w oszustwach podszywających się pod pracowników sanitarnych. Zatrzymanie zakończyło serię czynności operacyjnych prowadzonych w sprawie zdarzeń z przełomu września i października.
Jak wyglądał rozbój w przychodni?
Do zdarzenia w placówce medycznej doszło 18 września 2026 roku. Napastnik miał obezwładnić innego mężczyznę, chwytając go za szyję i przytrzymując, po czym zabrać mu portfel z gotówką w wysokości 150 zł. Ustalenia śledczych doprowadziły do wskazania sprawcy, który usłyszał zarzuty związane z tym przestępstwem.
Na czym polegały oszustwa „na hydraulika”?
W sprawie pojawiają się też przestępstwa wobec seniorów na terenie Starego Miasta. Sprawcy pod pretekstem awarii instalacji kanalizacyjnej wchodzili do wybranych mieszkań. Jeden z nich odwracał uwagę domowników, a drugi zabierał pieniądze i biżuterię. W wyniku tych działań pokrzywdzeni stracili łącznie blisko 5 tysięcy złotych.
Jakie kroki podjęto wobec podejrzanego?
Usłyszane zarzuty dotyczą zarówno rozboju, jak i udziału w oszustwach. Ze względu na okoliczność recydywy grozi mu kara do 15 lat pozbawienia wolności. Sąd przychylił się do wniosku prokuratora i zastosował wobec zatrzymanego tymczasowe aresztowanie na 3 miesiące. Sprawa ma charakter rozwojowy, co oznacza możliwość przedstawienia kolejnych zarzutów.
Jak postępować w przypadku podejrzanych wizyt?
W przypadku wątpliwości związanych z osobami podającymi się za hydraulików lub pracowników administracji zalecane jest zamknięcie drzwi i kontakt z administracją budynku lub odpowiednią instytucją. O podejrzanym zachowaniu należy powiadomić Policję. Nie powinno się wpuszczać do mieszkania osób nieznanych ani przekazywać im pieniędzy czy kosztowności bez uprzedniej weryfikacji tożsamości i celu wizyty.
Co jeszcze ustalono?
W toku czynności wykryto związek zatrzymanego z kilkoma przestępstwami popełnionymi we wskazanym okresie. Wykazano też, że ofiarami oszustów byli głównie starsi mieszkańcy, a straty obejmowały zarówno gotówkę, jak i biżuterię. Śledztwo trwa i nie wyklucza się rozszerzenia zakresu zarzutów.
Sąd zastosował wobec podejrzanego tymczasowy areszt na trzy miesiące.